• Wpisów:58
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 19:50
  • Licznik odwiedzin:2 742 / 1458 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
- jesteś głupia
- nie możesz powiedzieć że jestem głupia. możesz powiedzieć ' moim zdaniem jesteś głupia '
- moim zdaniem jesteś głupia
- a wiesz co ? w dupie mam twoje zdanie .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Boli mnie to, że tak bardzo się zmieniliśmy a nie, że przestaliśmy się kochać.
 

 
"Dlatego zostań - Potrzebuję cię tu
To, co w sobie mam tylko ciągnie mnie w dół
Zostań - poukładaj mi sny
Jeden z nich na pewno to my
Dlatego zostań - potrzebuję cię tu
To, co w sobie mam nie chce się dzielić na pół
Zostań - poukładaj mi łzy
Jedna z nich na pewno to ty" ~♥
 

 
powiedz mi, na czym to wszystko polega? na olewaniu siebie i czekaniu na to, kto pierwszy się odezwie? na kilku sms'ach i paru spotkaniach? na samych słowach? nie masz czasu? ciągle jesteś gdzieś, dla kogoś. ale nie dla mnie. zrezygnuj z czegoś. nawet jeśli tym czymś miałabym być ja. nie chcę kolejnej fikcji. to czyny świadczą o nas, kocie. więc zastanów się czym jest dla ciebie, ten pożal się Boże, związek. decyduj.
 

 
naprawdę już nie mam ochoty walczyć dłużej o ten związek. najzwyczajniej na świecie nie mam już siły, stop, koniec, wysiadam. nie napiszę, nie zadzwonię się spytać jak się czujesz i czy nic ci nie jest. poddaje się. może w końcu to ty pomartwisz się o mnie...
 

 
Jedno słowo może zranić. Dwa słowa - doprowadzić do łez. Trzy słowa sprawią, że zwątpisz w sens życia. Ale to dopiero cisza zabija wszystko to, co najpiękniejsze.
 

 
Dziewczyna, którą kiedyś kochałeś odeszła... Zraniłeś ją i sprawiłeś, że stała się zimną suką bez uczuć .
 

 
Jestem już słaba, fizycznie i psychicznie. Nie daje już rady. Nie chce, że żyć, nie mam po co, dla kogo. Przecież jestem beznadziejna. Nikomu nie potrzebna. Nie jestem w niczym dobra, umiem tylko coś zjebać, nic więcej. Chce przestać istnieć, wyciszyć się. Przestać myśleć. Żyć po swojemu, ale przecież tak się nie da.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
I nie żałuje, żadnej chwili spędzonej z Tobą.. Nawet tych naszych kłótni choć było ich tak wiele... Mimo wszystko to był najszczęśliwszy okres mojego życia .
 

 
a ja tak po prostu tęsknię. Tęsknię za Tobą każdego dnia bardziej .. Tęsknię za tym, że już na samym początku tygodnia mówiłam sobie "byle do piątku" bo w piątek i sobotę widywaliśmy się na dłużej niż zwykle, tęsknię za twoim słodkim uśmiechem, który był tylko dla mnie, za tym kiedy mnie przytulałeś, całowałeś, tęsknię za wszystkim co było między nami, co było w tobie. I już teraz sobie nie radzę... I wiem, że mnie już powoli nie ma. Ja po prostu powoli umieram z tęsknoty i ból. Bólu, który narodził się kiedy nie było już NAS...
 

 

Nie słucham ich, bo w sumie ciągle rap, ale ta piosenka <3 ...
 

 
Najgorsze nie jest wtedy, gdy ktoś kogo kochasz uzna, ze lepiej gdybyś się w jego życiu nigdy nie pojawiła. Najgorsze jest wtedy, gdy mimo to nie potrafisz go znienawidzić.
 

 
`W wielu momentach życia jedyne czego pragniemy to odpuścić i zrezygnować.. a przecież sens tkwi w tym, by odszukać coś, co nie pozwoli nam się poddać. musimy upadać, po to, żeby umieć się podnieść. podnosimy się po to, by za jakiś czas upaść znowu. głupie? nie, takie właśnie jest życie. '
 

 
"Opowiem Ci kiedyś jak bardzo Cię pragnęłam. Jak przy każdym najkrótszym spotkaniu chciałam Cię mieć na własność. Jak każde słowo wypowiedziane z Twoich ust tkwiło przez długi czas w mojej podświadomości. Jak chciałam być najlepsza, doskonale dobra dla Ciebie. Opowiem Ci to wtedy, gdy serce nie będzie przyspieszało przy każdym spojrzeniu w Twoją stronę."
 

 
Gdy zra­nisz ciało,z cza­sem sie za­goi.Gdy zra­nione zos­ta­nie ser­ce cza­sem pot­ra­fi pęknąć, roz­paść sie na ka­wałki i nie zaw­sze się goi.Jes­teś wte­dy jak zom­bi, ni­by żyjesz działasz lecz wszys­tko ro­bisz jak ro­bot, mechanicznie, bez od­czuć.Chciałbyś to zmienić lecz nie zaw­sze jest to możli­we i pros­te,gdyż uczu­cia nie są cieles­ne i le­ku w ap­te­ce na to nie kupisz.
 

 
zastanawia mnie fakt, co ludzie skaczący z budynków, mostów, wieżowców czują gdy spadają. czy czują ulgę? lęk? przerażenie, czy tez wolność? co widzą tuż przed samym zetknięciem z ziemią? czy faktycznie, tak jak w krążącej plotce, widzi się całe swoje życie, te ważniejsze momenty, czy po prostu nicość? jakie to jest uczucie, kiedy spadasz i wiesz, że to jest koniec Twojej męki, cierpienia. czy ludzie, którzy skaczą, naprawdę chcą się zabić?
 

 
Przyznam Ci się do czegoś, dobrze? Obiecuję, że nie zajmę Ci zbyt dużo czasu. To tylko chwilka, kilka marnych słów, które czas z siebie wyrzucić. Tęsknię za Tobą. Niewyobrażalnie mocno. Nie umiem sobie poradzić z tym uczuciem. Chciałabym Cię mieć przy sobie. Wtulać się w Twoje ramiona, bo to właśnie w nich czuje się najbardziej bezpieczna. I właśnie teraz, w tym momencie najbardziej ich brakuje. Właśnie teraz, gdy czuje się smutna, przerażona i niewyobrażalnie samotna. I właśnie Ciebie brakuje, Twoich ramion i bicia serca. Tylko tego
 

 
Wiesz czego pragnę? Żeby wszystko w końcu było okej. Żebym mogła zasypiać z myślą, że jestem cholernie szczęśliwa, że już na drugi dzień znów będę mogła Go zobaczyć, przytulić, złapać za rękę i powiedzieć mu ile dla mnie znaczy. Bym mogła nosić Jego za dużą bluzę, która przesiąknięta będzie Jego zapachem. By On śmiał się ze mnie, gdy palnę jakąś głupotę, by siedząc mu na kolanach On bawił by się moimi włosami. Po prostu niech w końcu będzie przy mnie i już nigdy nie odejdzie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
dopiero po rozstaniu , kobieta uświadamia sobie , jak wiele alkoholu może przyjąć jej organizm
 

 
"Każdego dnia, dziękuję Bogu za to, że Cię mam,
Za to, że jesteś przy mnie bym nigdy nie czuł się sam,
Każdego dnia, nadajesz temu życiu nowy sens,
Z Tobą mogę iść po jego kres."
 

 
Siadając na ławce czekała na autobus . tego dnia nie przeszkadzało jej , że spóźnił się on kilka minut . powolnie weszła do niego popychana przez zmęczoną młodzież wracającą do domu ze szkół , odbiła bilet i zajęła ostatnie miejsce w autobusie , niedbale kładąc torbę na siedzeniu obok , by przypadkiem żadnej starej babie nie przyszło do głowy usiąść . wsunęła w uszy słuchawki zamykając oczy i położyła głowę na szybie . chciała się wyłączyć zupełnie , przestać myśleć , przestać oddychać a co najważniejsze – przestać czuć . jedynym marzeniem była ucieczka z tego świata , nie miała sił dłużej w nim żyć . stróżka ciepłych łez sunąca przez skroń zatrzymała się w szaliku . nie chciała pęknąć przy tłumie cisnących się ludzi w autobusie , dlatego przełączyła piosenkę na bardziej żywszą . nawet ona nie pomogła , bo krople zaczęły skapywać jeszcze bardziej intensywnie . w myślach wyzywała się od najgorszych , bo przecież miała być silna . / N.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
,,Znowu siedziała przy kominku, łzy spływały jej po policzkach jedna za druga. On znów ją zawiódł, po raz kolejny przez niego płakała. Tysiące myśli plątało się w jej głowie, ale w każdej z nich ostatnie słowo brzmiało 'dlaczego?'. Ogień dogasał, zrobiło jej się zimno, ale ciało ani nie drgnęło. Wpatrywała się chwilę w palenisko, oczy znów zaszkliły się łzami. Nikogo nie było w domu, siedziała sama z kubkiem zimnego już kakao w dłoni, z mokrą od łez twarzą wpatrując się w wygasły już kominek. Wstała, ciało mimo oporów powlekło się do pokoju. Włączyła komputer. Zalogowała się na Facebook'u. Kliknęła by dodać post. Po kolei wpisywała litery na klawiaturze, z których powstawały słowa. Opublikowała go i wyłączyła urządzenie. Chwilę siedziała na krześle, lecz po chwili wstała, i wolnym krokiem zbliżyła się do łazienki. Otwarła drzwi po raz ostatni spojrzała w lustro. Słysząc słowa pogardy wypływające z własnych ust podeszła do wiszącej na ścianie apteczki. Powiedziała tylko ' Może zatęsknisz ... ' i połknęła garść zielonych pastylek. Jeszcze chwilę stała na nogach przypominając sobie ich pierwsze spotkanie. Upadła. Jego twarz przysłoniła jej czarna plama. Ostatnia łza popłynęła po policzku w tym samym czasie gdy złapała ostatni oddech i po raz ostatni w myślach wymówiła jego imię. Serce przestało bić, oddech ustał, usta posiniały, dłonie stały się zimne. Odeszła, nie chciała tego ale cóż... Gdy ona płakała on się śmiał. W tym samym czasie on odpalił Facebook'a i przeczytał dodany przez nią post. Przeczytał i zbladł : '-Kiedyś się spotkamy, ale wtedy ja będę śmiała się z ciebie, żegnaj na zawsze. '. Pojechał pod jej dom, nikt mu jednak nie otworzył. Pukał, dzwonił, nic. W końcu wszedł tyłem, przez balkon. Nie wiedział co to znaczy : '- Czy to tylko żart ??? '. Zastanawiał się, lecz gdy tylko otwarł drzwi łazienki, łzy same napłynęły mu do oczu. Upadł na kolana, zaczął płakać, przepraszał, prosił by go nie opuszczała, lecz na to było już za późno. Całował jej zimne dłonie, blade usta i nieugięte powieki, mówił jak bardzo ją kocha. Lecz na próżno, nic nie dało się już zrobić. Odeszła, zostawiła go samego. Jej już nie było, zostało tylko jej martwe ciało, ciało które tak kochał... Cóż miał zrobić ? Wziął jedną tabletkę, następnie drugą, a potem trzecią i czwartą. Zakręciło mu się w głowie. Upadł lecz po chwili ostatkiem sił podniósł się i pocałował ją w usta, powiedział jak bardzo ją kocha, i że zawszę będzie kochał. Zasnął tuż obok niej. Trzymając ją za rękę, odszedł."./S
;c
 

 
minął miesiąc od jej śmierci , on dzień w dzień siedział na ich wspólnym łóżku i zachodził się łzami. patrzył w lustro i krzyczał w niebo głosy : dlaczego?! kurwa mać, dlaczego?! schował twarz w dłoniach , zupełnie jakby wstydził się płakać przed samym sobą. poczuł wibracje w lewej nodze, zrezygnowany wyciągną telefon i spojrzał na ekranik : "nie płacz głupku, przecież jestem obok." - spojrzał na jej telefon, w którym właśnie pojawił się raport dostarczenia.
 

 
- Czemu Ty płaczesz?
- Popełniłem największy błąd mojego życia.
- Jaki?
- Zostawiłem dziewczynę, która oddałaby za mnie życie.
- I co?
- I oddała.
 

 
"Jestem dzieckiem lęku. Jestem dzieckiem śmierci, którą noszę w sobie. Jestem swoją własną samozagładą. Ale jeszcze jestem. Czasami tylko przychodzi taka myśl, żeby sobie pożeglować bez powrotu. Na tamtą stronę tęczy.
A tu szaro i smutno. Mam na lewym przedramieniu wypalone piętno. Piętno śmierci" ♥ ~'Pamiętnik narkomanki' <3
 

 
"i znowu nie mam siły, by wstawać rano i grać w życie.."
 

 
`Ten świat jest jakiś pojebany dziś, nie sądzisz? Ty jesteś tam, ja jesteś tu, nie wiem co trzeba zrobić już i... chciałbym mieć dziś pod nogami pewny grunt i żyć z Tobą, być przy Tobie, mieć coś, wiedzieć już.`
 

 
momentami nie wytrzymuję, łzy stają się codziennością ukrywaną pod wymuszonym uśmiechem, tylko po to by nikt nie pytał co się dzieje. choć czasem tak idealnie udaję szczęśliwą dziewczynę, dla której życie jest czymś cudownym, to z dnia na dzień kruszę się coraz bardziej, może niepotrzebnie bo przecież, mam wszystko co najważniejsze, ale zrozum, brakuje mi oddechu, Jego oddechu zadedykowanego tylko dla mnie. brakuje mi ciepła tych dłoni, Jego głosu i zapachu, małego 'tęsknię' w wiadomości, dzięki któremu uśmiech na twarzy był przyjemnością..
 

 
a kiedy opowiada mi, jak cudownie im jest, jak wspaniale się dogadują, jak cholernie do siebie pasują - milczę, choć ciśnie mi się na usta krótkie 'będziesz cierpieć'..
 

 
"Codziennie szukam lepszego życia i wierz mi,
tracę tylko z tego dobrego momenty,
codziennie szukam lepszego życia i wierz mi,
tracę tylko czas, bo nie ma lepszych. " <33
 

 
+ "Beton jest szorstki jak nasze dłonie, chłodny jak usta kobiet, a historie które znam mijają się z Bogiem."
+ "Słowa bywają zbyt ciężkie, nie zdziw się,
gdy ktoś zawiśnie przez zwykłe brednie."
+ "Wiem, bywało różnie, paskudnie i cudnie
i chuj wie, co z jutrem, lecz później nie umknę
tym pięknym chwilom, co zmieniły mnie na amen
jestem lepszym człowiekiem, choć nie idzie zgodnie z planem."
+ "Balansuję na linie nie widzę nic poza,
miłość w adrenalinie i ryzyko w krokach,
moja głowa naturalnie ponad to,
bo nawet jeśli spadnę tak na prawdę co Cię to.
Na bank nie wyjdzie nam, bo ile to już było dróg,
boleśnie wierze w nas i znów wpadam w cuk."
+ "Lubię bawić się słowem i z tobą bawić w docinki, Ale bawić się Tobą przez słowo - nigdy."



RAPRAPRAPRAPRAPRAPRAPRAPRAPRAPRAP ♥!
 

 
"To musi być coś więcej niż chemia, która napędza organizm, mamy serca by kochać, uczucia by móc je ranić. Gdzieś, pomiędzy tkankami i słowami jest dusza, która zmusza nas do pokonywania kolejnych granic."



+jeejć *.* <3 .
 

 
"Póki co czuję się świetnie, z problemami radzę sobie, stawiam im czoła, chociaż przerastają mnie o głowę, co jest ziomek? Narzekanie, pierdolenie.
Pewnie nie chcesz tego słuchać, lepiej powiedz co u Ciebie." <33
 

 
"Widziałam oczyma wyobraźni świat, gdzie ja i Ty
moglibyśmy być szczęśliwi dziś i jutro,
mogliśmy, ale już na to za późno."
 

 
Nie jestem już taka perfekcyjna jak wcześniej, nie potrafię już tak pięknie żyć, nie potrafię szczerze się śmiać. Ale jestem. Wstaje z łóżka żeby przeżyć kolejny cholerny pusty dzień.
 

 
"Niby nieźle jest, kiedyś wierzyłem skrycie w te brednie
Teraz w twarze śmieję się tym, co mówią życie jest piękne
Nie jest, nie będzie - zostanie chujowe zawsze
Miałeś cele i nadzieje, wszystko przeminęło z wiatrem."
 

 
Ludzie mówią, że bardzo się zmieniłam. Prawda jest taka, że dorosłam. Przestałam pozwalać ludziom mną dyrygować. Nauczyłam się, że nie zawsze można być szczęśliwym. Zaakceptowałam rzeczywistość...
 

 
Lepiej dziś nie podchodź do mnie, nie jestem w nastroju, wykrzyczę ci prosto w mordę 'zostaw mnie w spokoju'<3